• Nasza historia
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Polityka Cookies
Easy Journey
  • Tanie loty
  • Planowanie podróży
    • Planowanie podróży krok po kroku – kompletny poradnik od A do Z
    • Podróże z dzieckiem – kompletny poradnik dla rodziców
  • Inspiracje
  • Destynacje
    • Polska
      • Karkonosze
        • Wypad w Karkonosze – czeską stroną pod Śnieżkę
        • Karkonosze: Polana Jakuszycka – Orle – Harrachov
      • Białowieża
    • Europa
      • Hiszpania
        • Barcelona
        • Tarragona
        • Ronda
        • Majorka
          • Majorka za pierwszym razem
          • Majorka w listopadzie – nasz pierwszy pobyt poza sezonem
          • Majorka w listopadzie 2025
        • Walencja
        • Alicante
        • Kordoba
        • Malaga
        • Gibraltar
        • Sewilla
        • Kadyks
        • Wyspy Kanaryjskie
          • Lanzarote
          • Teneryfa
          • Fuerteventura
      • Włochy
        • Wenecja
        • Jezioro Garda
        • Werona
        • Toskania
          • Florencja
          • Piza
          • San Gimignano
        • Rzym
        • Napoli
        • Kampania
      • Grecja
        • Morze Egejskie
          • Korfu
          • Kos
      • Niemcy
        • Berlin
      • Monako
      • Portugalia
        • Lizbona – część 1
        • Azory (Sao Miguel)
        • Algarve
        • Lizbona- część 2
      • Gibraltar
      • Albania
      • Austria
      • Chorwacja
        • Rovinj
      • Czechy
        • Czeską stroną pod Śnieżkę
    • Ameryka Północna
      • Stany Zjednoczone (USA)
        • Nowy Jork
        • Waszyngton
      • Kanada
        • Toronto
        • Niagara Falls
  • Nasza historia
  • Kontakt

Easy Journey

  • Tanie loty
  • Planowanie podróży
    • Planowanie podróży krok po kroku – kompletny poradnik od A do Z
    • Podróże z dzieckiem – kompletny poradnik dla rodziców
  • Inspiracje
  • Destynacje
    • Polska
      • Karkonosze
        • Wypad w Karkonosze – czeską stroną pod Śnieżkę
        • Karkonosze: Polana Jakuszycka – Orle – Harrachov
      • Białowieża
    • Europa
      • Hiszpania
        • Barcelona
        • Tarragona
        • Ronda
        • Majorka
          • Majorka za pierwszym razem
          • Majorka w listopadzie – nasz pierwszy pobyt poza sezonem
          • Majorka w listopadzie 2025
        • Walencja
        • Alicante
        • Kordoba
        • Malaga
        • Gibraltar
        • Sewilla
        • Kadyks
        • Wyspy Kanaryjskie
          • Lanzarote
          • Teneryfa
          • Fuerteventura
      • Włochy
        • Wenecja
        • Jezioro Garda
        • Werona
        • Toskania
          • Florencja
          • Piza
          • San Gimignano
        • Rzym
        • Napoli
        • Kampania
      • Grecja
        • Morze Egejskie
          • Korfu
          • Kos
      • Niemcy
        • Berlin
      • Monako
      • Portugalia
        • Lizbona – część 1
        • Azory (Sao Miguel)
        • Algarve
        • Lizbona- część 2
      • Gibraltar
      • Albania
      • Austria
      • Chorwacja
        • Rovinj
      • Czechy
        • Czeską stroną pod Śnieżkę
    • Ameryka Północna
      • Stany Zjednoczone (USA)
        • Nowy Jork
        • Waszyngton
      • Kanada
        • Toronto
        • Niagara Falls
  • Nasza historia
  • Kontakt

Azory na własną rękę — poradnik pełen przygód i praktycznych wskazówek na 5 dni na São Miguel

2025-06-252026-06-19, Inspiracje Planowanie podróży Portugalia
  • Wczesniej
  • Następny
Ten post jest częścią serii o nazwie Portugalia
Pokaż więcej postów?
  • Dwa dni w Lizbonie – intensywny city break przed wyprawą na Azory
  • Azory na własną rękę — poradnik pełen przygód i praktycznych wskazówek na 5 dni na São Miguel
  • Algarve — co warto zobaczyć w 4 dni? Praktyczny przewodnik
  • Lizbona i zachodnie wybrzeże – ostatnie dni naszej portugalskiej przygody

Gdzieś między Europą a Ameryką unosi się wulkaniczny archipelag, który zachwyca tak bardzo, że aż trudno uwierzyć, że jest prawdziwy. São Miguel, największa z wysp Azorów, okazała się dla nas miksem przygody, natury, doskonałego jedzenia i… nieprzewidywalnej pogody. Chcesz przeżyć podobną podróż? Koniecznie przeczytaj nasz szczegółowy poradnik i poznaj najlepsze miejsca, historie, wskazówki i smaczki, jakie przywieźliśmy z tej wyprawy.

Dzień 1 – Przylot do Ponta Delgada i pierwszy kontakt z wyspą

Podróż rozpoczęliśmy jeszcze w Lizbonie, skąd wystartowaliśmy około 18:00 lokalnego czasu. Lot do Ponta Delgada, głównego miasta wyspy São Miguel, trwał niecałe dwie godziny i przebiegł wyjątkowo spokojnie. Około 20:00 lokalnego czasu wysiedliśmy z samolotu w powiewie atlantyckiego powietrza.

Na lotnisku czekała na nas przygoda w wersji motoryzacyjnej — wynajęty samochód klasy C w firmie Flor do Norte okazał się… sympatyczną Pandą. Uśmiech na twarzy wywołał dodatkowo Tony, przemiły pracownik wypożyczalni, który wręczył nam kluczyki i rozbawił swoimi żartami tak bardzo, że zapomnieliśmy o zmęczeniu po podróży.

Formalności załatwiliśmy błyskawicznie na parkingu Kiss and Drive, a następnie przejechaliśmy na pobliski parking Parque do Ramalho, by spokojnie przygotować się do dalszej drogi.

ANC Experience Resort — pierwsza baza wypadowa

Do hotelu ANC Experience Resort dotarliśmy około 21:00. To nowoczesne miejsce w spokojnej okolicy, idealne do eksploracji wyspy. Po rozpakowaniu bagaży od razu ruszyliśmy do supermarketu Continente, by zrobić zakupy. Zaskoczył nas szeroki wybór lokalnych produktów — znajdziecie tam sery, wędliny, świeże ryby, a nawet tradycyjne słodycze.

Zakupy zajęły nam nieco ponad godzinę, więc do hotelu wróciliśmy po 22:00. Resztę wieczoru spędziliśmy planując kolejny dzień — z wyczekiwaniem i ekscytacją, bo Azory to miejsce, które trudno zamknąć w ramy zwyczajnego planu.

Dzień 2 – Basen, Furnas i azorska herbata

Drugi dzień postanowiliśmy rozpocząć leniwie — do południa korzystaliśmy z basenu hotelowego, łapiąc promienie słońca. Niestety, jak to często bywa w podróży, zapomnieliśmy o podstawowej rzeczy — kremie przeciwsłonecznym. Efekt? Solidne poparzenia, które towarzyszyły nam do końca wyjazdu. Jeśli coś możemy doradzić, to koniecznie zabierzcie wysoki filtr SPF — azorskie słońce, nawet przy pozornej chmurze, potrafi być wyjątkowo zdradliwe.

Wyprawa do Furnas i smak Cozido

Po basenowym chilloucie ruszyliśmy do Furnas, a dokładniej do miasteczka Povocao, gdzie w Tony’s Restaurant czekała na nas kulinarna przygoda — słynne Cozido das Furnas.

Cozido to tradycyjna potrawa azorska, przyrządzana w unikalny sposób — mięsa (wołowina, wieprzowina, kurczak) oraz warzywa (kapusta, marchew, ziemniaki, bataty) układa się warstwami w dużym garnku i zakopuje w geotermalnym gruncie. Dzięki energii geotermalnej przez kilka godzin potrawa „gotuje się” w naturalnych warunkach — w gorących fumarolach i bulgoczącej ziemi. Smak jest wyjątkowy, niepowtarzalny i wart spróbowania.

Po obiedzie skierowaliśmy się do plantacji herbaty Gorreana w okolicach Maia — to absolutny must-see!

Gorreana — jedyna plantacja herbaty w Europie

Plantacja Gorreana istnieje od 1883 roku i do dziś pozostaje jedynym miejscem w Europie, gdzie herbata uprawiana jest w tak dużej skali. Rośnie tu głównie zielona i czarna herbata, bez pestycydów, w idealnym klimacie zapewnianym przez azorskie wilgotne powietrze i bogate gleby wulkaniczne.

Zwiedzając fabrykę, można poznać cały proces produkcji — od ręcznego zbioru liści po ich suszenie, sortowanie i pakowanie. W sklepie przy fabryce warto kupić kilka paczek herbaty — to świetna pamiątka i doskonały prezent dla bliskich.

Ponta Delgada — serce wyspy

Po krótkiej wizycie na plantacji złapał nas deszcz — typowa azorska pogoda. Chwilę później już świeciło słońce, więc ruszyliśmy do Ponta Delgada.

Portas da Cidade

Portas da Cidade, czyli Bramy Miasta, to jeden z symboli Ponta Delgada — piękna, biała budowla w stylu manuelińskim z XVIII wieku, która witała dawniej podróżnych przybywających do portu.

Town Hall of Ponta Delgada

Ratusz miejski wyróżnia się elegancką architekturą i jest sercem administracyjnym miasta. Wokół placu, na którym się znajduje, często odbywają się lokalne wydarzenia i koncerty.

Mercado da Graça

To tradycyjny targ spożywczy, gdzie koniecznie musicie spróbować azorskich ananasów — są mniejsze od tych, które znamy z supermarketów, ale niebywale słodkie i aromatyczne.

Podziemia parkingowe przy Portas da Cidade kosztowały tylko 0,7 euro za godzinę, co było świetnym rozwiązaniem w tak ruchliwym mieście. A tuż nad parkingiem trafiliśmy na budkę z lodami Mucca Gelados — przepyszne, lokalnie produkowane gelato, które doskonale orzeźwia w ciepłe popołudnie.

Ananasowe opowieści

Nie mogliśmy odmówić wizyty na plantacji ananasów w Fajã de Baixo, tuż przy Ponta Delgada.

Historia tej uprawy sięga XIX wieku, kiedy Portugalczycy zaczęli eksperymentować z uprawą ananasów w szklarniach. Azorskie ananasy wyróżniają się wyjątkową słodyczą i intensywnym aromatem, bo dojrzewają powoli, w bardzo wilgotnym klimacie wyspy.

Na plantacji możecie zobaczyć, jak wygląda każda faza produkcji — od sadzenia, przez pielęgnację, aż po zbiór owoców.

Wieczór zakończyliśmy zakupami w Pingo Doce, a później — na hotelowym tarasie, popijając lokalne wino Guarda Rios Branco 2023, które aplikacja Vivino oceniła na solidne 3,9, oraz klasyczne piwo Sagres.

Dzień 3 – Sete Cidades i smak lokalnej kuchni

Trzeci dzień powitał nas niestety typową dla Azorów kapryśną pogodą. Postanowiliśmy spróbować szczęścia w jednym z najpiękniejszych miejsc São Miguel — w legendarnym Sete Cidades.

To miejsce to prawdziwa wizytówka wyspy, a przede wszystkim słynna laguna Lagoa das Sete Cidades — czyli właściwie dwa jeziora położone w jednym kraterze wulkanicznym, oddzielone mostem.

Sete Cidades — historia i ciekawostki

Według legendy jeziora powstały z łez zakochanych — pasterki o zielonych oczach i księcia o oczach niebieskich, którzy musieli się rozstać. Ich łzy stworzyły dwa jeziora: Lagoa Azul (błękitne) i Lagoa Verde (zielone). W rzeczywistości ich kolor różni się z powodu odbicia światła i roślinności.

Jeziora mają około 4,3 km² powierzchni i leżą w kalderze wulkanicznej o średnicy aż 5 km. Z punktów widokowych, takich jak Miradouro da Vista do Rei, rozpościera się jeden z najbardziej rozpoznawalnych widoków całych Azorów.

My niestety nie mieliśmy szczęścia — na szczycie padał lekki deszcz i wiał mocny wiatr, więc zjechaliśmy niżej, w kierunku samego jeziora. Tam pogoda była już znacznie lepsza i mogliśmy podejść nad brzeg Lagoa Azul, by zrobić kilka zdjęć w bardziej przyjaznych warunkach.

Mosteiros — spokojny klimat północnego wybrzeża

Z Sete Cidades ruszyliśmy do miejscowości Mosteiros. Ta malownicza wioska rybacka słynie z pięknych, bazaltowych skał wystających z oceanu oraz wspaniałych zachodów słońca.

Kilka ciekawostek o Mosteiros:

  • nazwa oznacza „klasztory” i pochodzi od charakterystycznych formacji skalnych przypominających mnisie sylwetki
  • miejscowość liczy nieco ponad 1000 mieszkańców i zachowała autentyczny rybacki charakter
  • w pobliżu można znaleźć naturalne baseny lawowe, gdzie miejscowi kąpią się w słoneczne dni

W Mosteiros zatrzymaliśmy się w restauracji O Américo de Barbosa, gdzie zamówiliśmy genialną ośmiornicę. Do tego obowiązkowo spróbowaliśmy lokalnego napoju KIMA Maracujá, czyli lekko gazowanego napoju o smaku marakui, który na Azorach jest wręcz kultowy — mieszkańcy piją go do obiadu, do kolacji, a czasem nawet na plaży.

Po obiedzie, widząc, że pogoda zaczyna się psuć, wróciliśmy do hotelu w Caloura. Ta lokalizacja była naszym szczęściem — praktycznie codziennie świeciło tu słońce i temperatura utrzymywała się w okolicach 26 stopni.

Wieczorem wybraliśmy się jeszcze na spacer na plażę Baixa d’Areia Beach.

Baixa d’Areia Beach — ukryty klejnot wyspy

To niewielka plaża o ciemnym, wulkanicznym piasku, która zachwyca spokojem i brakiem tłumów.

Kilka ciekawostek:

  • nazwę zawdzięcza bardzo drobnemu piaskowi („baixa” oznacza niski, „areia” — piasek)
  • jest popularna wśród lokalnych mieszkańców, ale rzadko docierają tu turyści
  • w pobliżu występują naturalne źródła słodkiej wody, które dawniej służyły do zaopatrywania w wodę pobliskich domów

Dzień zakończyliśmy lampką klasycznego Porto Tawny na hotelowym tarasie — zasłużony relaks po pełnym wrażeń dniu.

Dzień 4 – Najpiękniejsze punkty widokowe São Miguel

Czwartego dnia nie daliśmy za wygraną — postanowiliśmy kolejny raz spróbować zdobyć Sete Cidades tym razem od strony punktu widokowego Miradouro da Vista do Rei. Pogoda wciąż była zmienna i ponownie nie udało nam się trafić w okienko pogodowe. Poddaliśmy się i ruszyliśmy w kierunku miejscowości Capelas.

Miradouro da Vista do Rei — kiedy warto tam jechać?

To jeden z najsłynniejszych punktów widokowych na Azorach. Najlepiej odwiedzać go rano, kiedy jeszcze nie wzbija się tak dużo wilgoci, albo po południu, tuż przed zachodem słońca. Widoczność zmienia się błyskawicznie — potrafi się poprawić w kilka minut, więc warto uzbroić się w cierpliwość.

Wokół punktu rozciąga się park krajobrazowy pełen hortensji i endemicznych roślin, a sam szczyt kaldery to dawna trasa starych tras wulkanicznych, gdzie można znaleźć geologiczne ciekawostki.

Po godzinie oczekiwania na okienko pogodowe, pojechaliśmy w stronę Capelas — najstarszego portowego miasteczka na wyspie.

Capelas — historia portu i kilka ciekawostek

Capelas to dawny port wielorybniczy, gdzie w XIX wieku cumowały statki polujące na te majestatyczne zwierzęta. Miejscowość ma urocze brukowane uliczki i klimatyczne, stare domy w stylu kolonialnym.

Jadąc boczną drogą do Capelas, przeżyliśmy niezłą przygodę — jeden z miejscowych kierowców tak mocno się rozpędził, że musieliśmy niemal zjechać do rowu. Na wyspie naprawdę warto zachować ostrożność — drogi są wąskie, kręte i często śliskie.

Po Capelas wróciliśmy na obiadokolację do Lagoa Aqua de Pau, gdzie zamówiliśmy grillowanego tuńczyka — prawdopodobnie najlepszego, jakiego w życiu jedliśmy.

Kolejne punkty widokowe — północno-wschodnie wybrzeże

Po krótkim relaksie nad hotelowym basenem ruszyliśmy zwiedzać kolejne miradouros — to właśnie one czynią Azory tak niezwykłymi. Oto kilka z nich wraz z ciekawostkami:

  • Furnas i Fumarolas Lagoa das Furnas — jezioro otoczone polami geotermalnymi, gdzie można zobaczyć bulgoczącą ziemię i źródła termalne; to tu powstaje Cozido.
  • Miradouro do Pico do Ferro — przepiękny widok na całą dolinę Furnas, idealny punkt na zdjęcia.
  • Miradouro Vista do Vale — jeden z mniej znanych, spokojniejszych punktów z widokiem na zielone doliny.
  • Miradouro da Vigia das Baleias — dawniej miejsce, z którego wypatrywano wielorybów; dziś wspaniały punkt obserwacji oceanu.
  • Miradouro da Despe-te que Suas — słynący z pięknego zachodu słońca i legendy o zakochanych rybakach.
  • Miradouro do Pelado — rozległa panorama na północno-wschodnią część wyspy.
  • Miradouro da Ponta do Sossego — cudownie zagospodarowany punkt z kwiatami i miejscami do pikniku.

Wieczorem trafiliśmy jeszcze na zachód słońca w Miradouro de Santa Iria.

Santa Iria — zachód słońca, który zostaje w pamięci

To miejsce daje poczucie ogromnej przestrzeni, patrzy się stąd na klify opadające wprost do oceanu. Legenda mówi, że kiedyś Santa Iria modliła się w tej okolicy o powrót ukochanego z morskiej wyprawy — i od tej pory wzgórze nosi jej imię.

Po tak intensywnym dniu wróciliśmy do hotelu, gdzie czekała na nas jeszcze nocna kąpiel w basenie — woda była cudownie ciepła i pozwoliła się odprężyć przed ostatnim dniem wyjazdu.

Dzień 5 – Lagoa do Fogo i pożegnanie z wyspą

Piąty dzień na São Miguel miał być spokojniejszy, bo przed nami czekał lot powrotny do Lizbony. Z hotelu wymeldowaliśmy się nieco przed południem, zostawiając bagaże w recepcji, aby móc jeszcze nacieszyć się wyspą przed wylotem.

Tony z wypożyczalni umówił się z nami na zdanie samochodu o 15:30, więc zostało kilka godzin, aby zobaczyć ostatnie punkty widokowe, które były wysoko na naszej liście marzeń.

Miradouro da Nossa Senhora da Paz — perła z widokiem

Pierwszym celem była kaplica Nossa Senhora da Paz, a przy niej punkt widokowy, który zachwyca nie tylko panoramą, ale i samą architekturą.

Kaplica została wybudowana w XVIII wieku na wzgórzu, z którego rozciąga się widok na Vila Franca do Campo i ocean. Wierni do dziś przychodzą tu prosić o pomyślność, a miejsce otacza legenda mówiąca, że kaplicę postawiono tam, gdzie objawiła się Matka Boska w czasie wielkiego sztormu, ratując mieszkańców przed powodzią.

Ciekawostki:

  • kaplica słynie z przepięknych schodów ozdobionych azulejos (portugalskimi kafelkami), przedstawiającymi sceny z życia Chrystusa
  • co roku w maju odbywa się tu barwna procesja
  • z tarasu widokowego można dostrzec wyspę Ilhéu de Vila Franca, która wygląda jak naturalny basen wulkaniczny

Lagoa do Fogo — ogniste jezioro

Następnie pojechaliśmy w stronę Lagoa do Fogo, ale droga była częściowo zamknięta dla ruchu prywatnego — od 2024 roku funkcjonują tam bowiem specjalne autobusy ograniczające nadmierny ruch samochodowy.

Z Casa de Água, gdzie zaczyna się linia autobusowa, złapaliśmy zielony autobus (kursuje co 30 minut, warto to zapamiętać!). Autobus zatrzymuje się na dwóch przystankach widokowych:

  • Miradouro do Pico da Barrosa — pozwala spojrzeć na Lagoa do Fogo z wyższej perspektywy; zatrzymuje się tam dosłownie na 10 minut
  • Miradouro da Lagoa do Fogo — to punkt finalny, gdzie autobus daje około 25–30 minut na podziwianie widoków

Kilka słów o Lagoa do Fogo

Jezioro powstało w kalderze wulkanicznej w wyniku erupcji z XVI wieku. Dziś jest jednym z najlepiej zachowanych ekosystemów na São Miguel — nie ma tu hoteli ani zabudowy, tylko dzika natura, dziesiątki endemicznych roślin i krystalicznie czysta woda.

Ciekawostki:

  • Lagoa do Fogo oznacza dosłownie „Jezioro Ognia”
  • w słoneczne dni jego kolor przypomina turkus, a przy zachmurzeniu robi się głęboko granatowe
  • legendy mówią, że w dawnych czasach jezioro miało moc oczyszczania dusz

Zrobiliśmy zdjęcia zarówno aparatem, jak i dronem, a później tym samym autobusem wróciliśmy do Casa de Água, by nie spóźnić się na odbiór bagaży i oddanie auta.

Ostatni obiad na wyspie — Bar Caloura i rybne smaki Azorów

Przed oddaniem samochodu postanowiliśmy jeszcze raz zasmakować lokalnej kuchni. Wpadliśmy do znanego już nam Bar Caloura, który słynie z przepysznych ryb.

Tym razem nie było tuńczyka, więc kelner z uśmiechem zaproponował inne ryby — Escolar i Lírio.

Escolar (Oilfish)

To ryba znana jako „butterfish” lub „oilfish”, której mięso jest wyjątkowo tłuste, delikatne i ma maślany smak. Warto jednak pamiętać, że jej spożycie w nadmiarze może działać przeczyszczająco — Portugalczycy dobrze o tym wiedzą i jedzą ją w rozsądnych porcjach.

Ciekawostki:

  • escolar żyje na głębokościach do 800 m
  • w Azorach jest poławiany od wieków
  • ma niezwykle zwartą, białą strukturę mięsa

Lírio (Amberjack)

To ryba typowa dla północnego Atlantyku, bardzo ceniona przez lokalnych kucharzy.

Kilka faktów:

  • jest drapieżnikiem, żywiącym się sardynkami i makrelami
  • ma różowawe, delikatne mięso, idealne na grilla
  • uchodzi za jedną z najbardziej „czystych” ryb, bo nie kumuluje dużej ilości rtęci

Obie ryby były przyrządzone perfekcyjnie — grillowane na węglu drzewnym, podane z prostą sałatką i ziemniakami.

Pożegnanie z São Miguel

Po pysznym obiedzie odebraliśmy nasze bagaże z hotelu i udaliśmy się do miejsca spotkania z Tonym, gdzie zdaliśmy samochód. Wszystko przebiegło błyskawicznie i bez problemów, co tylko utwierdziło nas, że Flor do Norte to naprawdę godna polecenia wypożyczalnia.

Lotnisko w Ponta Delgada, czyli Aeroporto João Paulo II, okazało się małe, ale bardzo przyjazne.

Aeroporto João Paulo II — kilka ciekawostek

  • nazwę nadano mu na cześć papieża Jana Pawła II, który odwiedził wyspę w 1991 roku
  • lotnisko obsługuje około 2 milionów pasażerów rocznie
  • ma jeden pas startowy, ale działa niezwykle sprawnie
  • architektura terminalu zachowała kameralny, lokalny charakter

Odprawa i kontrola bezpieczeństwa zajęły zaledwie kilkanaście minut, a boarding przebiegł błyskawicznie.

O godzinie 17:25 wystartowaliśmy z São Miguel w kierunku Lizbony, kończąc naszą pięciodniową przygodę.

Kilka słów na koniec — czy warto jechać na Azory?

Azory to miejsce, które wymyka się jakimkolwiek porównaniom. Z jednej strony przypominają Islandię (zielone wzgórza, gorące źródła, wulkany), z drugiej mają klimat południowej Europy. São Miguel zachwyciło nas autentycznością, niesamowitymi ludźmi, kuchnią i wszechobecną naturą.

Czy warto? Zdecydowanie tak.
Ale pamiętaj:
✅ zabierz krem przeciwsłoneczny
✅ nie bój się zmiennej pogody — to jej część uroku
✅ korzystaj z lokalnej kuchni — cozido, świeże ryby, ananasy
✅ spróbuj KIMA Maracujá
✅ miej czas na spokojne odkrywanie

Jeśli marzysz o miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a natura zachwyca na każdym kroku — Azory powinny znaleźć się na Twojej liście.

FAQ — praktyczne wskazówki

Jak dostać się na São Miguel?
Najwygodniej polecieć z Lizbony lub Porto. Lot trwa około 2 godzin.

Czy wynajem auta jest konieczny?
Zdecydowanie tak. Transport publiczny jest ograniczony, a bez auta nie dojedziesz do wielu punktów widokowych.

Kiedy jechać?
Najlepiej od maja do września, ale pamiętaj — pogoda zmienia się dosłownie w kilka minut.

Co zabrać?

  • strój kąpielowy
  • krem z wysokim filtrem
  • coś przeciwdeszczowego
  • wygodne buty trekkingowe

Podsumowanie

Nasza pięciodniowa podróż na São Miguel była pełna kontrastów — słońca i deszczu, błękitnych lagun i ciemnych chmur, momentów ciszy i spontanicznych śmiechów. Dzięki temu pokochaliśmy Azory jeszcze bardziej i mamy nadzieję, że Ty, Drogi Czytelniku, po przeczytaniu tego wpisu również poczujesz się zachęcony do odkrycia tej perły Atlantyku.

Jeśli masz pytania o Azory, śmiało pisz w komentarzu — chętnie pomożemy zaplanować Twoją własną podróż!

PS: Już w kolejnym wpisie zabierzemy Cię w podróż z Lizbony do Algarve — bądź z nami!

Napisane w Portugalia, Inspiracje, Planowanie podróży
Top
Napisz komentarz
EASYJOURNEY TEAM
  • Facebook

Nawigacja po wpisach

   Dwa dni w Lizbonie – intensywny city break przed wyprawą na Azory
Algarve — co warto zobaczyć w 4 dni? Praktyczny przewodnik   

Zobacz inne

Zwiedzanie ONZ w Nowym Jorku – siedziba ONZ NYC na tle panoramy Manhattanu

Zwiedzanie ONZ w Nowym Jorku – kompletny poradnik krok po kroku

Czytaj dalej
Skyline Manhattanu o zachodzie słońca – poradnik jaki pass do Nowego Jorku wybrać

Jaki PASS wybrać w podróży do Nowego Jorku? GoCity vs CityPASS vs New York Pass (2026)

Czytaj dalej

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TWÓRCY

EASYJOURNEY TEAM kontakt@easyjourney.pl

Zwiedzamy świat po swojemu – trochę na luzie, trochę z mapą, zawsze z apetytem na przygody. Szukamy miejsc niezwykłych, dziwnych i pięknych… bo życie jest zbyt krótkie, żeby nie zobaczyć, co kryje się za zakrętem!
Darek, Paulina i Julia :)

PORADNIKI

NAJPOPULARNIEJSZE POSTY

Kategorie

Tags

Arlington atrakcje Waszyngtonu Capitol co zobaczyć w Waszyngtonie Pentagon Smithsonian Top Washington Monument Washington w 3 dni Waszyngton zwiedzanie USA zwiedzanie Waszyngtonu

2 Continents Explored
20 Countries Visited
100 000 KM Traveled
25 000 Photos Taken

© EasyJourney.pl All Rights Reserved.
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}