Śnieżka od strony czeskiej to zupełnie inna perspektywa tej najsłynniejszej karkonoskiej góry. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy z przełęczy Okraj, skąd wyrusza wiele ciekawych tras turystycznych. Początkowo planowaliśmy inny szlak, ale kapryśna pogoda zmusiła nas do zmiany planów. Ostatecznie wybraliśmy pętlę o długości blisko 20 kilometrów, prowadzącą pod majestatyczną Śnieżkę od strony czeskiej – trasę wymagającą, ale niezwykle malowniczą.
To idealna propozycja dla osób, które chcą zobaczyć Śnieżkę z mniej oczywistej strony, uniknąć tłumów i jednocześnie poczuć klimat czeskich Karkonoszy. A dla nas dodatkowym atutem było to, że wycieczkę odbyliśmy w składzie: cztery osoby dorosłe, nastolatka, dziesięciolatek i nasz wierny, czworonożny podróżnik 🐾.
Start: Przełęcz Okraj
Samochód zostawiliśmy na dużym parkingu Parkoviště P1 Sportcentrum, tuż przy granicy. Cena – 250 CZK (ok. 44 PLN), płatność kartą możliwa bez problemu. O godzinie 8:00 parking był praktycznie pusty – ogromny plus, bo miejsca starczy dla każdego. Jest również znacznie mniejszy parking po stronie polskiej z płatnością gotówką. Cena – 40 PLN.
Zaraz za sklepem z lokalnym piwem Trautenberk (do którego wrócę jeszcze później 😉), skręciliśmy w żółty szlakprowadzący do schroniska Jelenka. Samo podejście nie było trudne, ale przy wilgotnym podłożu dobre buty to podstawa.
Trasa i jej profil:
Jelenka – śniadanie z widokiem
Do schroniska Jelenka dotarliśmy około 9:30. Choć oficjalnie otwierane jest od 10:00, rozłożyliśmy się na zewnątrz i zjedliśmy swoje śniadanie, popijając kawą i herbatą z termosu. To jedno z tych miejsc, gdzie naprawdę można poczuć klimat czeskich Karkonoszy – spokojnie, bez tłumów.
Zielonym szlakiem pod Śnieżkę
Dalsza część to zielony szlak – technicznie najtrudniejszy fragment wyprawy. Kamieniste podejście wymagało koncentracji, szczególnie dla dzieci, ale nagroda była piękna – widok na Śnieżkę od strony czeskiej. Muszę przyznać, że wygląda tu jeszcze bardziej majestatycznie niż od strony polskiej.
Na trasie spotkaliśmy już sporo turystów – szczególnie w okolicach głównego żółtego szlaku prowadzącego na Śnieżkę.
Růžohorky i… odkrycie Decinska Bouda
Po stromym zejściu trafiliśmy do Horska Bouda Růžohorky – miejsce dość popularne, ale niestety z kilkoma minusami: brak płatności kartą i zakaz wprowadzania psów. Na szczęście tuż obok odkryliśmy perełkę – chatkę Decinska Bouda.
Mała, klimatyczna, z płatnością kartą i przyjazna psom 🐾. Obsługa bez znajomości angielskiego, ale z ogromnym uśmiechem i gościnnością. A jedzenie? Polecamy:
- piwo Śnieżka 12 (idealnie orzeźwia),
- Plněné bramborové knedlíky,
- oraz klasyczne klobasy z grilla.
To była nasza połowa trasy – około 10. kilometr.
Powrót przez Małą Upę
Najedzeni i zadowoleni ruszyliśmy zielonym szlakiem w dół. Po krótkim odcinku zeszliśmy na niebieski szlak, prowadzący do malowniczej wioski Mała Upa. To miejsce wygląda niczym żywcem przeniesione z Alp – drewniana zabudowa, cisza, spokój i niesamowity klimat.
Stąd już czerwonym szlakiem wróciliśmy w stronę parkingu. Po drodze obowiązkowy postój w restauracji i sklepie przy browarze Trautenberk.
Browar Trautenberk – lokalny smak Karkonoszy
Ten browar powstał w 2015 roku w budynku dawnej gospody z 1642 roku. Od samego początku postawiono tu na tradycyjne metody warzenia, czystą karkonoską wodę i naturalne składniki. Receptury bazują na klasycznym czeskim piwie górskiego regionu – lekkim, orzeźwiającym, o wyraźnym charakterze chmielu.
W ofercie znajdziecie m.in. Trautenberk 11°, Trautenberk 12°, piwa sezonowe i limitowane. To świetna pamiątka z gór – kilka butelek wróciło z nami do domu. 🍺
Kilka ciekawostek o browarze:
🍺 Nazwa browaru Trautenberk nie jest przypadkowa. Pochodzi od fikcyjnej postaci Trautenberka – chciwego i przebiegłego dziedzica z kultowego czeskiego serialu telewizyjnego „Krakonoš a lyžníci” (pol. „Karkonosz i narciarze”), emitowanego w latach 70. w Czechosłowacji. Serial opowiadał o legendarnym władcy Karkonoszy – Krakonošu (odpowiedniku naszego Liczyrzepy) – oraz o jego starciach z mieszkańcami gór, w tym właśnie z nieuczciwym Trautenberkiem.
Dzięki tej nazwie browar od razu nawiązuje do lokalnej tradycji, karkonoskich legend i czeskiej kultury. To świetny przykład, jak piwo i góry łączą się tu w spójną opowieść – idealnie pasującą do klimatu Małej Upy i całych Karkonoszy.
🍺 Trautenberk to kameralny minibrowar i restauracja, otwarta w 2015 roku, mieszcząca się w odrestaurowanym budynku dawnej Tippeltovej boudy – obiekcie o ponad stuletniej historii, który wcześniej pełnił funkcję hotelu Družba. Zlokalizowany w Malá Úpa, na wysokości ok. 1045 m n.p.m., stanowi doskonały cel na zakończenie górskiej wycieczki.
🍺 Architektura łączy historyczne elementy – drewniane ściany, kamienne podmurówki, oryginalne lampy – z nowoczesnym designem, co nie przyćmiewa górskiego charakteru miejsca. W piwnicach powstają piwa niepasteryzowane i niefiltrowane, z karkonoskiej wody i chmielu z Žatca, a roczna produkcja sięga 10 000 hl.
🍺 W menu znajdziecie podstawowe piwa – jasną „11°” (lager), półciemną „13°” i „14°” w stylu APA – oraz sezonowe warianty. Opinie smakoszy mówią same za siebie: „czeska klasyka z wyraźną, lecz przyjemną goryczką” . Do tego solidna czeska kuchnia w ciepłym, autentycznym wnętrzu – idealna nagroda po trudach szlaku.
Podsumowanie trasy
- Długość: 19,5 km
- Czas przejścia: ok. 6–6,5 h
- Przewyższenia: 735 m
- Najwyższy punkt: ok. 1450 m n.p.m.
- Najniższy punkt: 715 m n.p.m.
To wymagająca, ale bardzo satysfakcjonująca trasa. Dzieci dały sobie radę świetnie, a widoki na czeską stronę Śnieżki na długo zostaną w pamięci.
👉 Polecamy każdemu, kto szuka mniej oczywistej perspektywy Śnieżki, lubi lokalne jedzenie i piwo oraz chce poczuć alpejski klimat w sercu Karkonoszy.



