- Dwa dni w Lizbonie – intensywny city break przed wyprawą na Azory
- Azory na własną rękę — poradnik pełen przygód i praktycznych wskazówek na 5 dni na São Miguel
- Algarve — co warto zobaczyć w 4 dni? Praktyczny przewodnik
- Lizbona i zachodnie wybrzeże – ostatnie dni naszej portugalskiej przygody
Dzień 1: Widok na “San Francisco” Europy i hotelowy reset
Do Lizbony dotarliśmy po południu, a pierwszym przystankiem było Sanctuary of Christ the King (Cristo Rei). Mimo że byliśmy na miejscu o 19:05 i punkt widokowy był już zamknięty, znaleźliśmy ukryty punkt widokowy tuż poniżej, przy bocznej ślepej uliczce. Widać stamtąd nie tylko imponujący Most 25 Kwietnia przypominający ten z San Francisco, ale również panoramę Lizbony. Uwaga: wieczorami teren pod sanktuarium pustoszeje, więc lepiej nie zostawiać tam samochodu z bagażem.
Następnie zameldowaliśmy się w Hotelu America Diamonds, położonym w centrum biznesowym Lizbony. Hotel nie posiada własnego parkingu, ale znaleźliśmy miejsce do zaparkowania na pobliskiej ulicy. Kolację zjedliśmy w sieciowej, ale smacznej restauracji 100 Montaditos. Po intensywnym dniu padliśmy jak muchy.
Dzień 2: Sintra, klify, ośmiornice i zachodnie wybrzeże
Poranek w Sintrze
Po śniadaniu ruszyliśmy samochodem do Sintry. Mieliśmy tylko cztery godziny na zwiedzanie, więc skupiliśmy się na najważniejszych punktach.
Zaparkowaliśmy u podnóża miasta i zamówiliśmy UBERA do Pałacu Pena (Palácio Nacional da Pena).
Pałac Pena – kolorowy symbol romantyzmu
To najbardziej rozpoznawalny zamek Portugalii, wpisany na listę UNESCO. Powstał w XIX wieku jako rezydencja królewska i jest perłą architektury romantycznej. Kolorowe fasady, mozaiki i egzotyczne detale czyną go bajkowym miejscem.
Ciekawostki:
- Zamek powstał na ruinach dawnego klasztoru.
- Król Ferdynand II był miłośnikiem sztuki i inspiratorem tego niezwykłego projektu.
- Park otaczający pałac ma ponad 200 hektarów.
Nie mieliśmy biletów do wnętrz pałacu – na miejscu była możliwość zakupu wejścia do parku, ale najbliższy wolny slot do wnętrz był za 3-4 godziny. Ze względu na upał (35°C) i tłumy, nie zrobił na nas wielkiego wrażenia.



Zejście pieszo i Quinta da Regaleira
Postanowiliśmy zejść pieszo do Quinta da Regaleira. To był strzał w dziesiątkę! Widokowy, chwilami stromy szlak zachwycał. Do Regaleiry dotarliśmy po 35 minutach.
Quinta da Regaleira to neomanuelińska willa z początku XX wieku otoczona ogrodami pełnymi symboli alchemicznych, mistycyzmu i masonerii. Najbardziej znana jest studnia inicjacyjna o spiralnych schodach.
Ciekawostki:
- Została zaprojektowana przez ekscentrycznego milionera Antónia Carvalha Monteiro.
- Studnia nie była nigdy używana do czerpania wody.
- Ogrody to labirynty, tajemne przejścia i alegorie filozoficzne.


Niestety, bilety były limitowane na określony czas, a my musieliśmy wracać do samochodu. Wielka szkoda!
Jak zaplanować wizytę w Sintrze?
- Kup bilety online z wyprzedzeniem, szczególnie w sezonie.
- Unikaj dojazdu samochodem do góry – ruch jest ogromny.
- Zacznij wcześnie rano i wybierz 1-2 atrakcje.
- Załóż dobre buty i miej ze sobą wodę.
Centrum Sintry i Palacio Nacional
W drodze powrotnej przeszliśmy przez historyczne centrum Sintry i zrobiliśmy krótką przerwę pod Palacio Nacional de Sintra.



Historia:
- Pałac był używany przez królów portugalskich od czasów średniowiecza.
- Charakteryzuje się dwoma ogromnymi kominami kuchennymi.
- Znajduje się w centrum miasta i stanowi jego symbol.
Lunch z widokiem i oceaniczna potęga
Ośmiornica marzeń i Cabo da Roca
Następnym przystankiem była restauracja Pensão Sisudo w pobliżu Cabo da Roca. Dotarliśmy tam przed samą przerwą (restauracja zamyka się od 15:00 do 18:00) i na szczęście dzięki uprzejmości obsługi, udało się nam jeszcze zamówić obiad. Zamówiona ośmiornica to był absolutny hit!
Ranking ośmiornic z Portugalii:
- Pensão Sisudo
- Santa Rita
- O Américo de Barbosa
W naszej opinii: mięso Portugalczycy przyrządzają przeciętnie, ale ryby i owoce morza –
po mistrzowsku!
Cabo da Roca – koniec kontynentu
To najbardziej wysunięty na zachód punkt Europy kontynentalnej. Znajduje się tu latarnia morska oraz klifowe wybrzeże z zapierającymi dech w piersiach widokami.
Ciekawostki:
- Cytat z Camõesa: “Tutaj… gdzie ziemia się kończy, a morze zaczyna”.
- Wysokość klifów: 140 metrów nad poziomem morza.
- Temperatura była tu o ponad 10°C niższa niż w Sintrze.
Następnie pojechaliśmy na Praia da Adraga, gdzie znów powitał nas wiatr. Warto również rozważyć Praia da Ursa, uznawaną za jedną z najpiękniejszych dzikich plaż Portugalii. Plaże na zachód od Lizbony to szerokie, piaszczyste, naturalne przestrzenie z ogromnymi falami.
Azenhas do Mar
Na koniec dnia odwiedziliśmy punkt widokowy w Azenhas do Mar. To urocza miejscowość na klifie, z domkami „przyklejonymi” do skał. Niezwykły widok i doskonałe miejsce na kawę o zachodzie słońca.
Na koniec dnia oddaliśmy samochód i wróciliśmy do hotelu Uberem. Byliśmy wykończeni, ale szczęśliwi.

Dzień 3: Ostatni dzień i historia Portugalii
Klasztor Hieronimitów (Mosteiro dos Jerónimos)
Wspaniały zabytek stylu manuelińskiego, zbudowany na cześć Vasco da Gamy i jego odkryć. Podobno wnętrze zachwyca detalami i rozmachem – nam ze względu na brak czasu i ogromnych kolejek nie udało się wejść do środka.
Ciekawostki:
- Budowę rozpoczęto w 1501 r., trwała ponad 100 lat.
- Znajduje się tu grobowiec Vasco da Gamy.
- Obiekt wpisany na listę UNESCO.
Wskazówka: Kup bilety online – kolejki są ogromne!


Torre de Belém
Symbol portugalskiej potęgi morskiej. Wieża zbudowana na rzece Tag miała funkcję obronną i witała żeglarzy wracających z podróży odkrywczych.
Ciekawostki:
- Powstała w 1520 roku.
- Rzeźby pokazują potęgę monarchii i wiarę chrześcijańską.
- Niestety obecnie w remoncie.
Pomnik Odkrywców
Pomnik upamiętnia Złoty Wiek Portugalii. W centrum figuruje Henryk Żeglarz, a za nim inne wybitne postaci takie jak Vasco Da Gama, Ferdynad Magellan etc.
Ciekawostki:
- Powstał w 1960 r. z okazji 500-lecia śmierci Henryka.
- Ma 52 metry wysokości.




Cmentarz Prazeres
Niezwykły cmentarz na wzgórzu z monumentalnymi grobowcami przypominającymi kaplice.
Ciekawostki:
- Z niektórych grobowców można zajrzeć przez okienka do wnętrz.
- Trumny ułożone są na kamiennych półkach.
- W tle przelatują nisko samoloty – surrealistyczny klimat
Mercado de Campo de Ourique
To nowoczesny ryneczek gastronomiczny, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie: tapas, ryby, owoce morza, desery, kawy i lokalne produkty. Doskonałe miejsce na lunch.

Pink Street
Na koniec zawitaliśmy jeszcze do słynnej Rua Nova do Carvalho, znanej jako Pink Street. Dawna dzielnica czerwonych latarni zamieniła się w modne miejsce z klubami i barami.
Ciekawostki:
- Ulica jest rzeczywiście pomalowana na różowo!
- To jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Lizbonie.
Podsumowanie wyjazdu
Portugalia nas oczarowała. Szczególnie:
- Azory: natura, spokój i brak komercji. Największe zaskoczenie i absolutny hit wyjazdu.
- Algarve: inny klimat, piękne klify i relaks.
- Lizbona: intensywne zwiedzanie, ale upały dawały się we znaki. Idealna na city break wiosną lub jesienią.
- Jedzenie: Portugalczycy są mistrzami w rybach i owocach morza. Ośmiornice – klasa światowa.









